Archiwum

Wywiad z ks. Andrzejem


Wywiad z naszym Duszpasterzem - "Duszpasterstwo studentów – praca jak każda?"
Kategoria: General
Napisał: administrator

 

Duszpasterstwo studentów – praca jak każda?

 

Ksiądz Andrzej Augustyn od 11 lat jest kapłanem, który obecnie jest rektorem Kościoła Akademickiego pw. św. Józefa w Tarnowie. Jak sam mówi, nie uznaje w swojej pracy duszpasterskiej określenia „sukces”. Swoje stanowisko tłumaczy słowami biblijnymi: Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami” i stwierdzeniem: „że stara się realizować w swoim życiu wolę Bożą”.

 

Jak długo już Ksiądz pełni swą posługę kapłańską?

– Kapłanem jestem od 11 lat. Miałem to szczęście, że wraz z moimi 39 kolegami z Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie zostaliśmy wyświęceni w Roku Jubileuszowym 2000 przez, obecnie już odchodzącego z naszej diecezji, abp Wiktora Skworca.

 

Na jakie trudności natrafiają współcześni duszpasterze?

– Hm… Na pewno każdy czas przejawia swoje trudności. Autentyczne głoszenie Dobrej Nowiny zawsze spotyka się z przeciwnościami ze strony tego, co Ewangelia nazywa „światem”, bo jak sam Jezus uczył „Jego nauka nie jest z tego świata”. Czasami z ust starszych kolegów (kapłanów), którzy organizowali duszpasterstwo w tzw. epoce komunizmu, spotykamy się ze stwierdzeniem, że nam – młodszym obecnie nie zazdroszczą pracy, bo według nich jest teraz zdecydowanie trudniej prowadzić duszpasterstwo, gdyż kiedyś oni posiadali duże wsparcie ze strony społeczeństwa, dla którego był jeden wróg – komunizm. Kościół natomiast był autorytetem, enklawą wolności, wsparciem, nawet dla osób niewierzących. Nikt spoza środowiska komunistycznego nie obrażał w sposób bezpośredni duchowieństwa. Obecnie rzeczywistość wygląda zdecydowanie inaczej. Proces przemian, który dotknął Polaków spowodował, że duszpasterze nie mają takiego wsparcia jak wcześniej, a wymagania i oczekiwania względem nich znacznie wzrosły. Potrzeba faktycznie świętych duszpasterzy. Na pewno jest to dla nas kapłanów możliwość oczyszczenia intencji i pewnego radykalizmu w służbie Bogu i ludziom.

 

W Tarnowie zwłaszcza w ostatnich latach można usłyszeć bardzo wiele o działalności Stowarzyszenia Akademickiego „TRATWA”. Skąd pomysł na taką właśnie nazwę?

Tak, „TRATWA” to ciekawa nazwa. Nie chce teraz jakoś zgrywać kogoś, kto dokładnie wie, skąd ta nazwa się wzięła i dlaczego… Ojcem duszpasterstwa akademickiego w Tarnowie, jeśli tak można powiedzieć, jest ks. Artur Ważny, obecnie ksiądz proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach. To on ponad 10 lat temu, wsłuchując się w zapotrzebowanie, które pojawiło się w środowisku młodzieżowym w Tarnowie dał początek czemuś, co teraz nosi nazwę Duszpasterstwo Akademickie „TRATWA”. Dla sprawniejszego działania duszpasterstwa młodzież studencka, zgromadzona wokół ks. Artura i Kościoła Akademickiego św. Józefa w Tarnowie poprosiła o erygowanie Stowarzyszenia Akademickiego właśnie o takiej nazwie. Dokładnie 2 października 2004 r. Biskup Tarnowski powołał je do życia. Nazwa „TRATWA” ma oczywiście bardzo bogatą symbolikę... To ona ludziom będącym na morzu pozwala płynąć. Pomimo tego, że nie jest statkiem czy łodzią w pełnym tego słowa znaczeniu, to jednak umożliwia pokonywanie przeciwności związanych z niebezpieczeństwem utonięcia na wzburzonych przez fale współczesnego świata wodach, które nas otaczają... Na tratwie niekoniecznie musi być wygodnie.... Czasem jest ciasno, ale jest radość, bo jest Ktoś, kto nas uratował i płynie z nami pod prąd różnych zawirowań. Tym Kimś jest Chrystus – nasz najlepszy Sternik.

 

Stowarzyszenie Akademickie „TRATWA” skupia wokół siebie młodych ludzi. Czy w takim razie na spotkania mogą przychodzić jedynie studenci?

– Oczywiście, jak już sama nazwa mówi „TRATWA” jest związana z duszpasterstwem akademickim, a zatem ze środowiskiem studenckim, ludzi w wieku 19 – 27 lat (chyba tak się u nas w kraju przyjęło, bo wtedy wygasa legitymacja studencka), niemniej jednak chyba każdy z nas ma świadomość, że obecnie ze studiowaniem jest tak, że nie patrzy się już na wiek…. Mało tego, obecnie bardzo popularne są też tzw. Uniwersytety Trzeciego Wieku. Dlatego abyśmy mogli w pełni realizować misję duszpasterską wśród wszystkich studentów, zapraszamy także słuchaczy UTW w każdy drugi piątek miesiąca na Eucharystię o 19.00 i specjalne, odbywające się przynajmniej raz w miesiącu spotkania tematyczne w salach Duszpasterstwa Akademickiego. Zatem „TRATWA” jest jak najbardziej dla wszystkich w ramach odpowiednich grup i zainteresowań.

 

Jakie są najważniejsze zadania „TRATWY”?

– O zadaniach już trochę wspomniałem wcześniej, ale gdybym miał je ogólnie podsumować to powiem, że Duszpasterstwo Akademickie pragnie umożliwić młodym ludziom, którzy już nie są objęci katechizacją szkolną (bo taką już ukończyli), możliwość kontynuowania formacji chrześcijańskiej w ramach spotkań, wykładów, które proponujemy na co dzień. Ważne jest, aby młodzi, którzy wyjeżdżają na studia i są zmuszeni do opuszczenia swoich wspólnot, grup, do których należeli w swoich parafiach, znaleźli je w miejscu studiowania. Oczywiście jako duszpasterstwo pamiętamy nieustannie, że naszą misją jest także docieranie do osób, które niekoniecznie do tej pory angażowały się aktywnie w życie Kościoła, czy nawet stały gdzieś obok niego. Dlatego w ramach Duszpasterstwa Akademickiego „TRATWA” działają tzw. 4 diakonie, czyli grupy studenckie, które starają się posługiwać na takich czterech płaszczyznach, ważnych dla działalności duszpasterskiej. Są to: diakonia modlitewno-biblijna (odpowiedzialna za organizowanie spotkań, które mają za swój cel formacje chrześcijańską studentów), diakonia misyjno-apostolska (organizuje przedsięwzięcia o charakterze charytatywnym np. wolontariat misyjny, wolontariat wśród chorych), diakonia ewangelizacyjna (prowadzi szeroko rozumianą ewangelizację wśród studentów poprzez organizowanie spotkań teatralnych, filmowych czy dyskusyjnych). Ważną diakonią jest tzw. diakonia muzyczna, która animuje muzycznie wszystkie spotkania o charakterze modlitewno-liturgicznym, które odbywają się w kościele akademickim św. Józefa.

 

Bardzo często bywa tak, że ludzie są zainteresowani pewnymi stowarzyszeniami, ale boją się przyjść, ponieważ nie wiedzą w jaki sposób się odbywają. Jak wyglądają zatem spotkania „TRATWY”? Co się na nich dzieje?

– Tratwa codziennie wypływa o 18.30. Najpierw jest spotkanie twarzą w twarz ze Sternikiem (możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu). O 19.00 Sternik zaprasza do bardzo bliskiej komunii z Nim podczas Eucharystii, a potem czyli ok. 19.30 jest czas spotkań tratwowych u boku Sternika, czyli w salach duszpasterstwa w ramach wspomnianych wcześniej grup tematycznych. Oprócz posługi w diakoniach studenci mają też możliwość działania w ramach stowarzyszeń, które funkcjonują przy Duszpasterstwie Akademickim. Jest ich kilka. Stowarzyszenia te mają to do siebie, że są ukierunkowane na konkretne działanie zgodnie ze swoimi statutami i strukturami. Może tylko z nazwy je wymienię: Stowarzyszenie Akademickie „TRATWA” (jest ono nadrzędne i  koordynuje działalnością Duszpasterstwa Akademickiego), Stowarzyszenie „INICJATYWA MŁODZI MISJOM”, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Swoich przedstawicieli na „TRATWIE” ma też krakowskie Stowarzyszenie WIOSNA, które u nas organizuje akcje o nazwie „Szlachetna paczka”. Stowarzyszenia te działają w ramach spotkań tematycznych, które odbywają się w określone dni w miesiącu… Dokładny kalendarz spotkań umieszczony jest na stronie internetowej: www.tratwa.net

 

Jaki charakter ma Księdza działalność w „TRATWIE”?

– Powiem krótko: staram się być dla całej wspólnoty pasterzem.

 

Co Ksiądz uważa za największy sukces w swojej dotychczasowej pracy duszpasterskiej?

– W tym przypadku moja odpowiedź będzie również krótka: jestem zdania, że w pracy ewangelizacyjno-duszpasterskiej nie powinno się używać określenia „sukces”, bo przed oczami mam nieustannie Słowo Boże, które brzmi: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami”. W takich kategoriach ludzkie rozumienie sukcesu może mieć złudny charakter.

 

Czy osoba duchowna, która ma tak wiele obowiązków znajduje tak naprawdę czas na odpoczynek?

– Otóż, muszę przyznać, że wbrew wszystkiemu jest to trudne pytanie, bo także w pojęciu odpoczynek możemy się różnić. Nie ukrywam, że odpoczywam naprawdę podczas rekolekcji kapłańskich, które staram się zawsze dobrze przeżywać każdego roku, aby to był czas mojego „wybiegania na zielone pastwiska, gdzie mogę odpocząć”.

 

Jakie jest Księdza największe marzenie?

– Od początku mojego kapłaństwa mam problem z określeniem się, czy mam jakieś marzenia, gdy zostaje o nie zapytany… Samo słowo „marzenie” jest dla mnie takim dziwnym określeniem, które zostaje tylko na takiej płaszczyźnie rzeczywistości niemożliwej do zrealizowania… Natomiast ja jako chrześcijanin, nie tylko jako kapłan, staram się żyć jak człowiek nadziei, dla którego to na co czekam uda się zrealizować. Zatem wolę powiedzieć, że przede wszystkim mam wielką nadzieję, że się zbawię i będę oglądał Boga twarzą w twarz, nie tylko sam, ale razem ze wspólnotami osób (także rodzinną), w których dane mi już było, obecnie jest czy w przyszłości będzie żyć i wzrastać ku Bogu… Tych innych mniejszych nadziei mam sporo, są one związane z moim ziemskim pielgrzymowaniem np. mam nadzieje, że uda mi się trochę popracować jako kapłan na misjach, szczególnie w Ameryce Południowej. Jeśli chodzi natomiast o przyszły rok to żyję nadzieją, że uda mi się kupić choć jeden bilet na Mistrzostwa Europy w piłce nożnej Euro 2012 . Zobaczymy! Wszystko w rękach Boga, bo On jest źródłem naszych nadziei.

 

Rozmawiała: Jolanta Marszałek

 

 

fot. ikony z ołtarza głównego: K. Więckowski  © 2018 - Duszpasterstwo Akademickie Tratwa,  projekt i wykonanie: Łukasz Majewski

Licznik odwiedzin Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin